Z Andrzeja Stasiuka (3)

Ale jest kilka takich felietonów, za które Stasiuka bym całowała po piętach. Czy jak to się tam mówi. Otóż za wszystkie te bym całowała, w których opisuje swoje rozmowy z owcami. Wygląda na to, że zwierzęta pisarza są mądre, czasem mądrzejsze od niego (sam to nieraz przyznaje) i od większości ludzi. Ludzi w Polsce. Czytaj dalej

Reklamy

Z Andrzeja Stasiuka (2)

To wspaniałe, że znani, nagradzani autorzy wierszy, powieści i reportaży udzielają swojego talentu, jak to się mówi, szaremu odbiorcy i publikują felietony w gazetach, np. tygodnikach. Wtedy ten szary odbiorca, który rzadko ma czas, by sięgnąć po „grubszą” lekturę, może uraczyć się raz na tydzień lekką formą, wyrafinowanym językiem, ciekawym przesłaniem, zapładniającą myślą czy dowcipnym spostrzeżeniem. Felieton to świetna sprawa! Czytaj dalej

Z Andrzeja Stasiuka (1)

Dlatego w poszukiwaniu czegoś, co przypominałoby życie, włączam w końcu radio z Torunia (…). Bolesław z Tarnowa, Zenon z Warmii. »Niech będzie pochwalony Jezus Chrystus i Maryja zawsze dziewica, czy już mnie słychać?« Drżące, przejęte, szczęśliwe, nieskładne. Żywe. Zwłaszcza na tle gładkiej ględźby ojców prowadzących. Ich też słucham, chociaż szukam odruchowo guzika »przewiń«. Żeby dali im spokój. Janinie z Poznania. Jerzemu z Lubartowa. Żeby pozwolili im mówić, żeby nie odpowiadali na pytania, zanim zostaną zadane. Żeby byli cicho. Żeby nie psuli wielkich opowieści o człowieczym losie, żeby nie wtryniali swoich didaskaliów do dramatu istnienia, o które nikt się nie upomina.

Andrzej Stasiuk, „De profundis”, [w:] „Kroniki beskidzkie i światowe”, wydawnictwo Czarne, Wołowiec, 2018 r., s. 92-93.

Czytaj dalej

Złatna. Z i do.

Dostałam zaproszenie w góry. Odpowiedź była prosta. I plan był prosty. Wszak nie ma nic łatwiejszego, niż wyjście w góry! Pobudka o świcie, śniadanie w samochodzie, buty z bagażnika i marsz. Kijków zapomnieliśmy. Dlatego nic nie przeniosło się na ręce i barki i przez całą drogę dźwigaliśmy wszystko na własnych nogach. Cóż. Wchodziliśmy na czarny szlak w ZłatnejCzytaj dalej